Porady i przypomnienia - ROD Senior

Senior

Rodzinny Ogród Działkowy w Nowym Sączu

Przejdź do treści

Menu główne:

Porady
Kalendarz księżycowy ogrodnika i rolnika 2019

Październik w ogrodzie
Październik bywa miesiącem pogodnym, o dużej liczbie dni słonecznych. Słońce październikowe nie dogrzewa już jednak mocno i zachodzi wcześnie (chwilę po godz. 17-tej). Długość dnia wynosi jeszcze ponad 11 godzin, jednak w ciągu tego miesiąca dzień skróci się o około dwie godziny. Wieczory i noce bywają bardzo chłodne, co nie sprzyja długiemu przesiadywaniu w ogrodzie. Często występują poranne przymrozki. W końcu miesiąca zaczynają się zwykle słoty jesienne, połączone nieraz z opadami śniegu. O nadejściu jesieni przypominają nam liście przebarwiające się na żółto, czerwono i brązowo - powstaje swoisty jesienny koloryt, nadający, szczególnie w dni słoneczne, tak wspaniały urok "złotej polskiej jesieni". Niestety niebawem drzewa liściaste będą już ogołocone z liści zupełnie, a nieco zieleni będziemy mogli szukać wyłącznie wśród nasadzeń drzew iglastych.

Październik w sadzie
• Kończymy zbiór owoców z ogrodu - ostatnich jabłek i gruszek, późnych odmian śliwek oraz pigwy pospolitej. Owoce duże i dobrze wyrośnięte zbieramy najpierw, natomiast te drobniejsze możemy pozostawić na drzewach nieco dłużej, pamiętając jednak aby zebrać je przed nastaniem mrozów (przygruntowe przymrozki nie są jeszcze groźne, jabłka i gruszki wytrzymują bez uszkodzeń spadki temp. do -3°C).
• Do połowy października można jeszcze zbierać śliwki Węgierki. Jeżeli nie damy rady wszystkich zjeść na surowo, warto je zasuszyć. Możemy to zrobić w dwa dni - najpierw przez jeden dzień susząc je w piekarniku w temp. 60°C, a potem dosuszając już w normalnej temperaturze pokojowej przez kolejny 1 dzień.
• Owoce pigwy na surowo nie są zbyt smaczne. Można z nich za to przygotowywać wyśmienite przetwory z pigwy, np. słynną nalewkę - pigwówkę. Pamiętajmy, że przed jakimkolwiek zastosowaniem owoców pigwy należy zetrzeć ze skórki filcowy kutner, który pozostawiony nadaje nieprzyjemny posmak przypominający terpentynę.
• Zebrane owoce przeglądamy i sortujemy. Do przechowywania przeznaczamy tylko owoce zdrowe, nie robaczywe i z nie uszkodzoną skórką. Owoce przechowujemy w chłodnym i niezbyt suchym pomieszczeniu (jeżeli jest zbyt sucho skórka owoców może się pomarszczyć).
• Przeglądamy korony drzew, usuwamy porażone chorobami części roślin i zaschnięte owoce (tzw. mumie), które należy spalić lub głęboko zakopać aby nie stały się źródłem zakażenia w przyszłym roku. Usuwamy również owoce opadłe z drzew, które zaczynają gnić.
• Zdejmujemy i palimy opaski i pułapki lepowe, do których odłapywaliśmy szkodniki.
• Grzyb wywołujący raka drzew owocowych powoduje tworzenie się na porażonych gałęziach narośli w kształcie bulw. Po zbiorach owoców chore gałęzie musimy wyciąć. Tniemy w miejscach zdrowych, odległych o 15 cm od miejsca zrakowacenia. Rany smarujemy balsamem przyspieszającym gojenie.
• Jeżeli na obumarłych gałęziach pojawiają się czerwonawe pęcherzyki, wielkości główki od szpilki, oznacza to iż roślina została zaatakowana przez chorobę grzybową - czerwoną gruzełkowatość. Porażone gałęzie ścinamy i, jeżeli jest to możliwe - palimy je.
• Nadszedł doskonały okres aby w sadzie zastosować nawozy. Pomiędzy drzewami i krzewami rozrzuć i płytko zakop obornik lub kompost. Z nawozów mineralnych możesz zastosować Azofoskę(podobnie jak nawozy organiczne - rorsypujemy ją pomiędzy roślinami a następnie płytko przykrywamy ziemią lub wgrabiamy). Wymieszanie nawozów z glebą ułatwi Ci glebogryzarka.
• Październik jest w ogrodzie dobrym okresem na sadzenie drzew i krzewów owocowych, szczególnie tych o odkrytych korzeniach. Drzewka w pojemnikach łatwiej się przyjmują i można w zasadzie sadzić przez cały sezon wegetacyjny, są jednak znacznie droższe. Dlatego większość roślin sadowniczych jest oferowana z tzw. odkrytym korzeniem. Rośliny można sadzić dopóki nie zamarznie ziemia. Drzewa owocowe sadzi się na taką głębokość, aby miejsce okulizacji drzewa owocowego znalazło się 5 - 10 cm nad ziemią, natomiast krzewy agrestu i porzeczek sadzimy od 5 do 7 cm głębiej, a maliny i borówkę 2 - 3 cm głębiej, niż rosły w szkółce. Po posadzeniu obficie je podlewamy i obsypujemy kopczykami chroniącymi szyjkę korzeniową przed spadkami temperatury. Posadzonych drzewek nie należy natomiast przycinać - zrobimy to dopiero na wiosnę.
• Jeżeli latem zebrałeś pestki moreli, czereśni, wiśni, śliwy czy też brzoskwini (tych ostatnich tylko z odmian późnych), teraz możesz je umieścić w doniczce z lekko wilgotnym piaskiem. W ten sposób należy je przechować do grudnia, kiedy to trzeba będzie zakopać je płytko w glebie w ogrodzie i zabezpieczyć przed mrozemprzykrywając liśćmi lub igliwiem. Gdy minie zima, w marcu, wysiewamy je do gruntu. Otrzymane w ten sposób siewki mogą posłużyć jako podkładki lub nawet jako owocujące drzewka (na pierwsze owoce trzeba będzie jednak poczekać kilka lat).
• Wokół drzew i krzewów warto po raz ostatni usunąć chwasty. Dzięki temu opóźnimy ich pojawienie się na wiosnę. Ograniczymy też bytowanie gryzoni, które w miejscach zarośniętych przez chwasty mogą zakładać zimowe kryjówki.
• Jeżeli w Twoim sadzie występował parch jabłoni, wykonaj oprysk 5% roztworem mocznika. Jesienne opryski drzew owocowych mocznikiem przyspieszają rozkład liści wraz z zimującycymi otoczniami grzyba powodującego parcha jabłoni.

Październik w ogrodzie warzywnym
• Zbieramy późne odmiany kapusty i marchwi, które nadają się do przechowywania, a także rzodkiewkę, rzodkiew i rzepę z siewów poplonowych.
• Zbieramy też brokuły i kalafiory - zbierane w październiku charakteryzują się dobrą jakością.
• Do połowy miesiąca możemy zbierać szpinak z siewu letniego. Zbieramy również sadzone w lipcu kalafiory i kalarepę. Późne odmiany kalarepy nadają się do przechowywania.
• Na 8 do 10 dni przed zbiorem należy wybielić liście endywii, dzięki czemu będą delikatniejsze w smaku i mniej gorzkie. W ramach tego zabiegu liście spinamy za pomocą taśmy lub gumki, którą owijamy wokół liści, tak aby odciąć dopływ światła do liści wewnętrznych. Możemy również przykryć rośliny talerzami lub wiaderkami. Aby nie spowodować procesów gnilnych, stopniowo wybielamy po tyle roślin, ile mamy zamiar zebrać.
• Zanim nadejdą chłody musimy zebrać wszystkie wykształcone owoce pomidorów i umieścić je w ciepłym pomieszczeniu, w którym będą dojrzewały (dostęp światła nie jest konieczny). Niedojrzałe, zielone pomidory można też wykorzystać do sporządzenia ciekawych w smaku przetworów.
• Przeznaczone do przechowywania warzywa korzeniowe i rzodkiew umieszczamy w piwnicy, gdzie będą miały zapewnioną odpowiednią wilgotność powietrza. Natomiast cebulę i czosnek lepiej przechowywać na strychu, gdzie jest bardziej sucho.
• Pozostałości po liściach i łodygach uprzątamy i wykorzystujemy do produkcji kompostu. Zwiędnięte części roślin możemy równie dobrze pozostawić zakopane w glebie - w podobny sposób użyźnią naszą glebę, a jest to metoda mniej pracochłonna. Należy jednak uważać aby nie pozostawić w ziemi resztek chwastów korzeniowych i roślin chorych!
• Przekopujemy ziemię na rabatach i zagonach, zasilamy ją obornikiem lub kompostem. Możemy też zastosować nawożenie nawozami mineralnymi.
• Na początku miesiąca sadzona może być zimowa cebula dymka(zalecane odstępy 25x6 cm i głębokość około 5 cm). Pod koniec listopada cebulę przykrywamy włókniną - to uchroni ją przed mrozem.
• Nadszedł czas aby posadzić zioła. Rośliny dojrzałe należy wykopać i przesadzić na zimę do doniczek.
• Sadzimy warzywa cebulowe, a pod osłonami zimowe sałaty i orientalne kapusty.
• Usuwamy opadłe liście zimozielonych ziół. Gatunki delikatne zabezpieczamy przed mrozem.
• Wykopujemy warzywa przeznaczone do pędzenia. Zabezpieczamy warzywa wieloletnie korzeniowe, rosnące w gruncie.

Październik w ogrodzie ozdobnym
• Nasiona niektórych gatunków jednorocznych, takich jak chaber, nagietek lekarski, ostróżka pospolita czy smagliczka nadmorska, możemy posiać już jesienią i w ten sposób przyspieszyć ich wiosenną wegetację - wzejdą tak szybko, jak tylko pogoda na to pozwoli.
• Rozety liściowe roślin dwuletnich, takich jak malwy, dzwonki, naparstnice i bratki, zimą narażone są na wysuszające wiatry, dlatego warto dobrze je podlać jesienią, a po pierwszych przymrozkach okryć gałązkami iglaków, suchymi liśćmi lub agrowłókniną.
• Możemy nadal sadzić cebule roślin kwitnących na wiosnę, musimy to jednak zrobić jeszcze gdy ziemia nie jest zamarznięta.
• Cebule takich roślin, jak arisema, eukomis, cynobrówka, galtonia, kamasja, sternbergia, mogą zimować w gruncie, na stanowiskach przykrytych suchymi liśćmi, słomą lub gałęziami świerkowymi.
• Wykopujemy natomiast cebule, bulwy i kłącza gatunków niezimujących w gruncie, czyli dalie, mieczyki, tygrysówki, sprekelie, frezji, tritonie, weltheimie, oraz fiołki alpejskie i pacioreczniki. Robimy to, gdy pierwsze przymrozki zwarzą liście roślin. Obumarłe pędy odcinamy 10 cm ponad karpą i wyciągamy karpy z ziemi. Robimy to delikatnie, tak aby nie uszkodzić delikatnych tkanek. Karpy suszymy przez kilka dni w przewiewnym miejscu, a następnie umieszczamy w skrzynkach, przesypujemy korą, torfem lub trocinami i ustawiamy w suchym pomieszczeniu nie narażonym na działanie mrozu.
• adzimy drzewa i krzewy ozdobne. Rośliny w pojemnikach możemy sadzić bez obaw. Natomiast jeżeli kupiliśmy rośliny z nagimi korzeniami, powinniśmy obejrzeć korzenie roślin i przyciąć ich uszkodzone części. Po posadzeniu rośliny obficie podlewamy.
• Przed posadzeniem roślin, glebę na głębokości, na której znajdzie się bryła korzeniowa, warto wymieszać z HydroŻelem. Jest to tzw. doglebowy absorbent wody. Dodanie do gleby HydroŻelu pozwoli Ci zaoszczędzić w przyszłym roku nawet 70% wody do podlewania! HydroŻel utrzymuje wilgoć wokół korzeni i zapobiega usychaniu roślin. Nie tylko w czasie letniej suszy! Rośliny zimozielone potrzebują wody również zimą. Często spotykam się z opiniami, że podczas zimy żywopłot z tui wymarzł. To raczej niemożliwe w naszym klimacie. Bardziej prawdopodobne, że rośliny uschły z braku wody w glebie. Na szczęście z HydroŻelem im to nie grozi.
• Wrażliwe na mróz krzewy (róże, hortensje, powojniki) u nasady obsypujemy ziemią lub korą do wysokości 20-40 cm (tzw. kopczykowanie). Nawet jeżeli gałęzie przemarzną, roślina odbije na wiosnę z dolnych okrytych części.
• Wycinamy sadzonki ze zdrewniałych części pędów. Przygotowane sadzonki róż i innych krzewów liściastych umieszczamy w skrzynce z piaskiem i przechowujemy do wiosny w chłodnym pomieszczeniu.
• Nadal rozmnażamy byliny - sadzonki z wierzchołkowych części pędów zdążą jeszcze dobrze ukorzenić się przed nadejściem zimy.
• Byliny możemy także jeszcze przesadzać. Zakupionych roślin nie kładźmy bezpośrednio na ziemi - należy wykopać prowizoryczny dołek i przykryć korzenie roślin ziemią. W ten sposób korzenie zabezpieczymy przed szkodliwym działaniem słońca i wiatru. Sadząc rośliny, wykopujemy większy dół, tak aby korzenie spoczywały w nim luźno. Przysypujemy je ziemią i obficie polewamy wodą. Gdy woda wsiąknie, wsypujemy do dołu resztę ziemi i udeptujemy ją.
• Do zimy trzeba także odpowiednio przygotować oczko wodne - przede wszystkim czyścimy z zasychających kwiatostanów i liści wszystkie rośliny wodne. Z powierzchni zbiornika usuwamy wszelkie zanieczyszczenia nawiewane przez wiatr, aby nie opadały na dno i nie gniły (zapobiegamy w ten sposób psuciu się wody i zagrożeniom dla zdrowia ryb). Liście opadające z drzew pomoże wyłapać siatka do oczka wodnego, rozpięta nad taflą wody.
• Odkurzacze do oczek wodnych są pomocne w odsysaniu zalegającego na dnie mułu i zanieczyszczeń organicznych. Zanieczyszczenia te w procesie rozkładu zużywają znaczne ilości tlenu, co może doprowadzić do śnięcia ryb w okresie zimowym.
• Zanim wystąpią pierwsze przymrozki należy przenieść do ciepłego pomieszczenia egzotyczne gatunki roślin wodnych, takich jak topiany, hiacynty wodne i salwinie. Rośliny te umieść w akwarium lub innym pojemniku z wodą, zapewniając im dobre oświetlenie (mogą być świetlówki akwaryjne lub energooszczędne).

Październik na balkonie i tarasie
• Podlewanie roślin domowych ograniczamy coraz bardziej. Niektóre rośliny podlewamy 2 razy lub tylko raz w tygodniu, inne jeszcze rzadziej.
• Ograniczamy również podlewanie roślin rosnących w pojemnikach na balkonach i tarasach. Nadchodzi okres spoczynku zimowego i zapotrzebowanie roślin na wodę maleje. Nie zapominajmy jednak o podlewaniu krzewów zimozielonych. Ich zielone części, liście lub igły, potrzebują wody przez cały rok.
• Pamiętajmy aby przed nadejściem mrozów zabezpieczyć rośliny, np. okrywając pojemniki agrowłókniną lub styropianem.
• Na początku miesiąca rozpoczynamy pędzenie hiacyntów i tulipanów. Dzięki temu rośliny powinny zakwitnąć w okolicy Świąt Bożego Narodzenia.

Trawnik we październiku
• Regularnie sprzątamy trawnik zasypywany przez opadające z drzew liście. Grabimy go i w drugiej połowie miesiąca kosimy po raz ostatni - wyższa trawa łatwiej zgnije pod śniegiem.
• Na większych powierzchniach sprzątanie liści znacznie przyspieszy zastosowanie maszyn, takich jak odkurzacze ogrodowe.
• Kosiarkę rozkładamy i czyścimy, a następnie dobrze oliwimy, składamy i odstawiamy na zimę do suchego pomieszczenia
Ratujmy pszczoły!
- apelują naukowcy. Wyliczają, że gdy zabraknie zapylaczy, zginą miliony ludzi

Wszyscy wiemy, że pszczoły miodne pomagają nam w ogrodach i potrzebują pomocy, aby przetrwać, ale często zapominamy o pszczołach samotnicach.   
Wiele uwagi poświęca się losowi pszczoły miodnej i jej włochatych, grubszych kuzynów – trzmieli. Ale co z całą resztą występujących pszczół? Czy one nie potrzebują pomocy?
Pszczoły samotnice w ogrodzie
Podobnie jak pszczoły miodne i trzmiele, pszczoły samotnice zapylają drzewa i krzewy owocowe oraz rośliny ozdobne. Niektóre gatunki pełnią wręcz bardzo wyspecjalizowaną funkcję dla konkretnych roślin, np. lepiarka żeruje prawie wyłącznie na kwiatach bluszczu.
Stwierdzono, że pszczoły samotnice zapylają rośliny skuteczniej niż pszczoły miodne – badanie przeprowadzone przez Oxford Bee Company wykazało, że jedna samica murarki rudej jest w stanie zapylić tyle samo kwiatów jabłoni, co 120–160 pszczół miodnych, natomiast badacze z East Malling Research Centre udowodnili, że pszczoły samotnice zapylają kwiaty jabłoni i czarnej porzeczki skuteczniej niż inne owady.
Murarka ogrodowa (najpopularniejsza dzika pszczoła) buduje gniazda w szczelinach w drewnie i w hotelach dla pszczół. W Wielkiej Brytanii żyje około 250 gatunków pszczół, w tym 25 gatunków trzmieli i jeden gatunek pszczoły miodnej. Pozostałe, czyli znakomita większość brytyjskich pszczół, to pszczoły samotnice.
W przeciwieństwie do trzmieli i pszczół miodnych pszczoły samotnice nie należą do owadów społecznych. Żyją w odmienny sposób: nie tworzą kolonii i nie mają królowych, robotnic ani trutni.
Samiec zapładnia samicę i umiera, zaś ona szuka miejsca na złożenie jaj, które zawsze składa do pojedynczych komórek, a nie do wspólnego „gniazda”, chociaż niektóre gatunki składają jaja w zbiorowiskach przypominających kolonie. Po złożeniu jaj samica umiera, a jej larwy żerują i rosną samodzielnie.
Niektóre pszczoły samotnice "gnieżdżą się" w otworach w ziemi, piaszczystych trawnikach lub starych murach, a inne wykorzystują do tego puste łodygi martwych roślin, np. słoneczników lub szczeci, albo otwory wydrążone przez chrząszcze w zmurszałym drewnie. Kilka gatunków tworzy gniazda w pustych skorupach ślimaków. Niektóre zaczynają latać wiosną, inne latem, a nawet jesienią.

Ulokuj hotel dla pszczół wśród roślin bogatych w pyłek,
aby przyciągnąć do niego potencjalnych mieszkańców.

* * *

Działkowców zainteresowanych tym tematem prosimy o kontakt z Panem Edwardem Zelkiem (działka nr 14) gdzie można zobaczyć hotel dla pszczół oraz dowiedzieć się jak go wykonać.

Dobre sąsiedztwo roślin i warzyw
Dobre sąsiedztwo roślin i warzyw ma bardzo pozytywny wpływ na ich wzrost i uprawę. Obecnie bardzo modne jest ekologiczne ogrodnictwo, w którym dobór odpowiedniego sąsiedztwa roślin jest szczególnie istotny. Warto dowiedzieć się więcej o tym, które rośliny oddziałują na siebie pozytywnie, a które przeszkadzają sobie. Wszystko to ma ogromne znaczenie jeżeli chce się mieć piękny i zdrowy ogród.

Dlaczego dobre sąsiedztwo roślin jest tak ważne
Rośliny i warzywa powinny być tak sadzone aby wzajemnie się nie ograniczały. Niedopuszczalne jest konkurowanie o wodę, słońce czy składniki mineralne między roślinami, ponieważ wtedy wiadomo jest, że rośliny prędzej czy później zmarnują się albo nie będą tak atrakcyjne jak powinny. Dlatego też należy tak planować nasadzenia aby każda roślina miała wystarczająco dużo miejsca dla siebie, zarówno w części nadziemnej jak i podziemnej. Warto jest tak dobierać rośliny aby wzajemnie sobie pomagały we wzroście, np. zwiększały odporność na różne choroby lub odstraszały potencjalne szkodniki. Wówczas możemy mówić, iż w ogrodzie występuje dobre sąsiedztwo roślin.
Zwracanie uwagi na odpowiednio dobre sąsiedztwo roślin i warzyw jest szczególnie ważne w ogrodach ekologicznych, gdzie nie stosuje się żadnych chemicznych środków walki z chorobami i szkodnikami roślin. Wtedy dobór dobrego sąsiedztwa roślin i warzyw jest często najważniejszą formą walki z patogenami.

Czego unikać aby zapewnić dobre sąsiedztwo roślin
O łamanie zasad dobrego sąsiedztwa roślin w ogrodzie niestety jest bardzo łatwo. Typowym przykładem złego oddziaływania roślin są sosna wejmutka i porzeczki, gdy te dwa gatunki rosną tuż obok siebie lub nawet w promieniu kilkudziesięciu metrów, niemal pewne jest, że zachorują na rdzę wejmutkowo-pożeczkową. Tak samo jest z gruszami i jałowcami, których bliskie sąsiedztwo powoduje powstanie rdzy gruszowo-jałowcowej, bardziej znanej jako rdza gruszy. Aby zapobiec tym chorobom nigdy nie należy sadzić blisko siebie tych gatunków. Niestety obecnie jest ciężko uniknąć takich niekorzystnych par roślin, gdyż coraz częściej w jednym ogrodzie znajduje się miejsce zarówno dla upraw użytkowych jak i nasadzeń ozdobnych.
Należy również unikać sąsiedztwa roślin, które posiadają różne wymagania glebowe i siedliskowe. Nigdy na jednej rabacie lub w jednej donicy nie należy sadzić roślin lubiących kwaśne podłoże. I tak np. kwasolubny różanecznik nie powinien być sadzony tuż obok roślin, które preferują obojętne lub zasadowe pH, jak wiele bylin czy innych krzewów. Zawsze należy też zwracać uwagę czy w sąsiedztwie roślin lubiących słońce, które chcemy posadzić, nie będą rosnąć duże drzewa i krzewy, rzucające cień na rabaty z mniejszymi krzewami i bylinami. Z pewnością przyhamuje to ich wzrost. Sąsiedztwo wyższych drzew rzucających cień będzie natomiast korzystne dla bylin i krzewów cieniolubnych.

Przykłady na dobre sąsiedztwo warzyw
Jeżeli chcemy się cieszyć wysokimi plonami warzyw warto również zainteresować się najlepszym sąsiedztwem na grządkach z warzywami. Przeprowadzono dużo różnych doświadczeń, które jasno wskazują, że sadzenie niektórych gatunków warzyw obok siebie zwiększa ich plon, lub zapobiega występowaniu różnych chorób.
Dobre efekty daje też łączenie uprawy warzyw z uprawą niektórych przypraw lub roślin ozdobnych. Przykładami na takie dobre sąsiedztwo warzyw z roślinami ozdobnymi są aksamitki oraz nagietki - posadzone w pobliżu grządek warzywnych ochronią warzywa przed nicieniami korzeniowymi. Z kolei nasturcje odstraszają od warzyw szkodniki takie jak bielinki i mszyce, ułatwiają też zwalczanie ślimaków.
Przykładem na dobre sąsiedztwo warzyw jest obsadzanie grządek z ogórkami bazylią, co znacznie zmniejsza występowanie mączniaka rzekomego. Zapach cebuli odstrasza szkodniki korzeni marchwi. Cebula również dobrze się czuje rosnąc z porami i marchwią. Dynia preferuje sąsiedztwo fasoli, nasturcji czy kukurydzy. Groch można wysiewać obok wszystkich warzyw z wyjątkiem tych z rodziny cebulowych. Przy pomidorach nie sadzimy ogórków i ziemniaków, za to warto jest posadzić bazylię. Szpinak dobrze rośnie przy rzodkiewce. Ziemniaki nie lubią marchwi, grochu, pomidorów, selerów i słoneczników. Natomiast plon ziemniaków zwiększa sąsiedztwo uprawy kukurydzy, kapusty, szpinaku, bobu czy fasoli. Koper ogrodowy najlepiej rośnie sadzony rzutowo w różnych miejscach w ogrodzie, w małych kępach. Dzięki temu o wiele mniej choruje niż gdy jest sadzony na jednej dużej grządce.




Trawnik po suszy. Jak uratować przesuszony trawnik?

Gorące i suche lato dało się we znaki nie tylko ogrodowym kwiatom, drzewom i krzewom ale także, a może przede wszystkim, trawnikom! Trawnik po suszy może zżółknąć całkowicie lub też miejscowo, ukażą się suche i żółte placki na trawniku. Taki widok po urlopowej nieobecności właściciela ogrodu na pewno nikogo nie ucieszy. Zatem jak uratować przesuszony trawnik i szybko przywrócić go do dobrej formy? Poznaj najlepszy sposób na trawnik po suszy!
Pożółkłe trawniki z placami zeschniętej, czasem niemal całkowicie martwej trawy, to popularny widok szczególnie pod koniec sierpnia, gdy lato było suche i upalne. Tak wyglądający trawnik po suszy nie cieszy żadnego właściciela ogrodu i od razu pojawia się pytanie: jak uratować przesuszony trawnik?
Być może pierwsza myśl, jaka nam się nasunie, to obficie podlać trawnik i zastosować nawożenie. Niestety... tak postępując popełnimy straszny błąd i zniszczymy trawnik do końca!
Dlaczego? Przede wszystkim, zanim zaczniemy podlewać trawnik, suchą jeszcze trawę trzeba nisko skosić i wygrabić, aby usunąć przeschnięte źdźbła i warstwę filcu. Taka warstwa suchych źdźbeł trawy będzie utrudniać przenikanie wody wgłąb ziemi, do korzeni traw, a potem zacznie gnić, powodując rozwój chorób grzybowych.
Zapamiętaj! Przesuszonego trawnika w czasie upałów nie wolno nawozić. Zastosowane w takim momencie nawozy azotowe nie przyspieszą wzrostów traw, a jedynie pogorszą stan suchego trawnika, narażając go na dodatkowe poparzenia.
Pragnąc jak najszybciej zregenerować trawnik po suszy, trzeba przede wszystkim dobrać sposób postępowania w zależności od obecnego stanu, w jakim znajduje się trawnik.
Jeżeli trawnik po suszy jest cały pożółkły i przeschnięty, to należy go krótko skosić i silnie wygrabić aby usunąć martwe źdźbła i utworzoną przez nie warstwę filcu. Dla jeszcze dokładniejszego usunięcia filcu, a także umożliwienia docierania powietrza i wody wgłąb ziemi, warto wykonać też wertykulację trawnika. Następnie trawnik regularnie nawadniamy. Podlewamy obficie aby woda wsiąkała w głębsze warstwy ziemi. Częste ale delikatne podlewanie trawnika nic nie da. Lepiej podlewać rzadziej, np. raz na kilka dni, ale za to bardzo obficie.
Po takich zabiegach wzrost trawy po suszy rozpocznie się w przeciągu 3-4 tygodni. Gdy trawnik znów się zazieleni, co zazwyczaj będzie mieć miejsce we wrześniu, można podać nawozy jesienne do trawy.
Pamiętajmy też, że taki osłabiony trawnik z czasem mogą zdominować chwasty. Dlatego już od początku wiosny należy rozpocząć regularne usuwanie chwastów na trawniku.
Jeżeli natomiast trawa nie odbije, może okazać się konieczne usunięcie obecnej darni i zakładanie trawnika od nowa. W tym celu uschnięty trawnik po suszy przekopujemy na głębokość co najmniej szpadla i pozostawiamy ziemię odwróconą. Korzystny okres na zakładanie nowego trawnika przypada od drugiej połowy sierpnia do końca września (później już nie, bo trawy nie zakorzenią się przed zimą). Najlepiej jednak pozostawić przekopany trawnik na zimę w tak zwanej "ostrej skibie" i za nowy wysiew, po oczyszczeniu gleby z chwastów i wyrównaniu powierzchni, zabrać się na wiosnę.
Czasem może się zdarzyć, że przesuszeniu nie uległ cały trawnik, a jedynie jego fragmenty. Wówczas również trawnik grabimy i usuwamy tzw. filc, a potem nawadniamy. Jeżeli pojawi się konieczność dosiewki w miejscach pożółkłych, najlepiej użyć takiej samej mieszanki nasion traw, z jakiej wysiewaliśmy trawnik podczas jego zakładania. W przeciwnym razie w miejscach dosiewki trawa może rosnąć w innym tempie i przybierać inne zabarwienie niż na pozostałej powierzchni trawnika.
Jak na przyszłość zapobiegać zniszczeniom trawnika przez suszę? Przede wszystkim montując instalację automatycznego nawadniania ogrodu. Jeżeli nie mamy takiej możliwości, to pod nowo zakładanym trawnikiem, z ziemią warto wymieszać hydrożel, który ułatwi magazynowanie wody w glebie i zapobiegnie przesychaniu traw.
Niezależnie od tego czy zakładamy nowy trawnik, czy próbujemy zregenerować starą darń, warto też zastosować mikoryzę do trawy. Mikoryza nie działa natychmiastowo ale w długim terminie wspomaga wzrost traw i zwiększa odporność darni na suszę oraz inne niekorzystne warunki wzrostu. W przypadku trawników rosnących na ubogich i łatwo przesychających glebach, mikoryzacja powinna być wręcz obowiązkowym zabiegiem, wspomagającym wzrost darni.
Gnojówka z pokrzyw
Pokrzywę zebraną przed kwitnieniem, tniemy na mniejsze kawałki i zalewamy wodą w proporcjach 1 kg pokrzyw na 10 litrów wody. Nie napełniamy beczki po brzeg, ponieważ w czasie procesu fermentacji zawartość będzie się ‚burzyć’. Raz dziennie mieszamy zawartość, co pozwoli na dostarczenie tlenu do procesu fermentacji i przyspieszenie go. Po 10-21 dniach mamy gotowy życiodajny płyn, którym po rozcieńczeniu 1:10 podlewamy rośliny. Jeżeli daliśmy więcej pokrzyw niż zalecane powyżej, rozcieńczamy 1:20. Dla wzmocnienia delikatnych roślin używa się delikatnego roztworu.
Proces fermentacji trwa od 10-21 dni w zależności od pogody.
Ten niezwykle cenny naturalny płynny nawóz jest gotowy gdy przestanie się burzyć i nabierze ciemnego koloru.
Gnojówka w okresie fermentacji nie pachnie najlepiej, ale jeśli komuś przeszkadza wystarczy dodać waleriany czyli wyciągu z kozłka lekarskiego.
Ciemnozielone liście zawierają duże ilości żelaza, chlorofilu, potasu, witamin i wielu innych cennych minerałów, a we włoskach parzących są związki krzemu i wapnia.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego