Porady i przypomnienia - ROD Senior

Senior

 Rodzinny Ogród Działkowy w Nowym Sączu 

Przejdź do treści

Menu główne:

Porady
Kalendarz księżycowy ogrodnika i rolnika 2019

Luty w ogrodzie
Luty w ogrodzie to czas rozpoczęcia ważnego zimowego cięcia drzew owocowych. Na okiennych parapetach przygotowujemy zaś rozsady kwiatów i warzyw. Choć zima w pełni, a luty uchodzi za najmroźniejszy miesiąc, między pierwszym, a ostatnim dniem tego miesiąca, przybywa nam o 2 godziny słonecznego światła więcej. Pod koniec lutego na niebie może udać się dostrzec pierwsze klucze gęsi oznajmiające swoim gęganiem, że wkrótce nadejdzie wiosna. To zapewne najlepsza wiadomość jaką mogą usłyszeć miłośnicy uprawy roślin w ogrodzie! Tymczasem nie zapominajmy jednak o naszych zimowych obowiązkach ogrodnika.

Luty w sadzie
• W sadzie sprawdź stan wybielonych pni drzew owocowych. Często bowiem zdarza się, że padające deszcze zmywają wapno z pni drzewek. Jeżeli tak się stało bielenie drzew owocowych trzeba powtórzyć.
• Rozpoczynamy cięcie drzew i krzewów owocowych. Konieczne jest przycięcie krzewów takich jak agrest, maliny i porzeczki. Cięcie drzew owocowych możesz opóźnić nawet do początku kwietnia. Jeżeli jednak decydujesz się na cięcie już w lutym (jako pierwsze możemy przycinać drzewa najbradziej odporne na mróz - jabłonie i grusze), musi ono być umiarkowane, a większe rany po cięciu posmaruj pastą Funaben 03PA lub farbą emulsyjną z dodatkiem preparatu Topsin M 500 SC.
• Sprawdź stan zabezpieczeń pni drzew przed zającami. Jeżeli osłon nie założyłeś lub zostały one uszkodzone, warto nasady pni posmarować środkiem odstraszającym.
• Pnie mogą być również poobgryzane przez gryzonie. Powstałe rany smarujemy tym samym środkiem, którego użyliśmy do smarowania ran powstałych po cięciu drzew i krzewów. Możesz również rozsypać zatrute ziarno. Musisz jednak być pewny, że dostępu do niego nie będą miały szukające pożywienia w ogrodzie ptaki.
• Co ciekawe - w zabezpieczeniu pni drzew przed gryzoniami może pomóc nam śnieg leżący pod drzewami. Leżący śnieg wokół pni drzewek trzeba udeptać. Gdy przydetptany śnieg przymarznie, będzie stanowił zaporę dla gryzoni.
• Śnieg na działce możesz wykorzystać do obsypania krzewów czarnej porzeczki. Pąki porzeczki obsypane śniegiem będą się nieco później rozwijać (około tydzień później). Dzięki temu zmniejszy się ryzyko uszkodzenia ich przez wiosenne przymrozki.
• Podczas przycinania drzew i krzewów warto przyjrzeć się czy na roślinach nie ma oznak występowania szkodników roślin sadowniczych lub objawów chorób drzew owocowych, z którymi walkę należałoby rozpocząć już teraz.
• Jeżeli w okolicznych sadach występuje kędzierzawość liści brzoskwini, warto przeprowadzić opryski przeciw tej chorobie. Grzyb ją powodujący zimuje na powierzchni kory gałęzi i pni, dlatego też pokryj je dokładnie odpowiednim środkiem. Możesz użyć Miedzian 50 WP lub Syllit 65 WP.
Uwaga! Oprysk przeciwko kędzierzawości liści brzoskwini przeprowadza się dopiero, gdy temp. powietrza będzie wyższa niż +6 °C.
• Tych samych preparatów można użyć do zwalczania torbieli śliw. Choroba ta objawia się wydłużeniem, deformacją, brunatnieniem i zbyt wczesnym opadaniem owoców. Jeżeli w minionym roku zaobserwowałeś te objawy - wykonaj opryski tuż przed pękaniem pąków.
• Jeżeli w styczniu nie przygotowałeś zrazów do szczepienia drzew owocowych, możesz to wykonać jeszcze w lutym. Wybierz się także do sklepu ogrodniczego aby kupić paski foliowe lub rafię, oraz maść ogrodniczą do szczepienia.

Luty w ogrodzie warzywnym
• W lutym usuń z grządek liście, które jesienią pozostawiliśmy jako ściółkę. Zgrabione liście możesz przeznaczyć na kompost.
• W mroźne dni okryj folią lub włókniną wczesne odmiany warzyw rosnące w gruncie, takie jak sałata, kalarepa, rzodkiewka, czy szpinak.
• W połowie lutego można rozpocząć w dobrze oświetlonym i ogrzewanym pomieszczeniu produkcję rozsady wczesnych warzyw, takich jak cebula zwyczajna, por, seler, sałata i warzywa kapustne). Nasiona wysiej do skrzynek wysiewnych lub większych doniczek. Pamiętaj, że minimalna wysokość skrzyneczki do siewu to 5 cm.
• Możesz rozpocząć również produkcję rozsady pomidorów w kiełkowniku. Za około 4 tygodnie będzie można przenieść je do doniczek, a po ostatnich przymrozkach do gruntu.
• Jeżeli masz odpowiednio dużo widnego miejsca, produkcję rozsady możesz rozpocząć w wielodoniczkach dobranych rozmiarami do wymagań poszczególnych warzyw. Palety wielodoniczkowe pozwalają zużyć mniej podłoża do wysiewu, a stosując siew punktowy, zużyjesz także mniej nasion.
• Jeżeli natomiast miejsca nieco brakuje - nasiona wysiej najpierw do doniczek. Potem trzeba będzie siewki przepikować w pojedyncze mniejsze doniczki lub po kilka sztuk do większych pojemników lub do inspektu.
• Nie posiadasz jeszcze inspektu? Nic straconego - możesz przygotować sobie inspekt przenośny w postaci drewnianej ramy z desek o szerokości około 25 cm, zbitych ze sobą w kształt prostokąta i odpowiednio wzmocnionych. Rozmiary takiej ramy możesz dostosować do wielkości grządek na Twojej działce, ale pamiętaj, że przede wszystkim musisz mieć możliwość wygodnego przenoszenia jej na inne grządki. Nie może więc być zbyt duża. Ramę położoną na grządce przykrywa się szkłem lub naciąga na nią folię.
• Produkcję rozsady możesz też rozpocząć od wysiewu nasion na okiennym parapecie w mieszkaniu. W tym celu pojemniki wypełnij ziemią do produkcji rozsad (powinna być to ziemia odkażona termicznie, żyzna, pulchna, o pH 6,5). W większości sklepów ogrodniczych można kupić odpowiednio przygotowaną ziemię do wysiewu nasion. Nasiona wysiane do pojemników postaw na parapecie i przykryj kawałkiem folii lub szkła. Następnie, gdy nasiona skiełkują, zdejmij przykrycie i ustaw pojemniki z siewkami w miejscu najlepiej oświetlonym. Następnie co trzy dni przekręcaj pojemniki w stronę światła.
• Jeżeli nie masz doświadczenia w produkcji rozsad na okiennym parapecie, lub obawiasz się zabiegu pikowania, możesz zaopatrzyć się w krążki lub doniczki torfowe do wysiewu nasion. Dzięki nim, gdy siewki wyrosną, nie trzeba bezie ich wyciągać z ziemi żeby przesadzić do większych doniczek. Siewki sadzi się do większych doniczek razem z krążkiem lub doniczką torfową, w której rosną.
• Ostatnio zauważyłem okrągłe otwory w nasionach fasoli. Świadczą one o obecności chrząszczy - stąkowców. Ich larwy żerują we wnętrzu nasion a po przeobrażeniu dorosłe wychodzą na zewnątrz przez wygryziony wcześniej otwór. Aby spowolnić rozwój szkodnika nasiona przenieś do chłodniejszego pomieszczenia o temperaturze w granicach 6 -8°C. Można też zniszczyć wszystkie chrząszcze i ich larwy przez przemrożenie nasion w temp -12°C przez 14 godzin lub ich 4 godzinne ogrzewanie w temperaturze około 60°C.
• Jeżeli nie kupiłeś jeszcze nasion, koniecznie wybierz się do sklepu. Zanim to uczynisz, zapoznaj się z naszą poradą jak kupować nasiona kwiatów i warzyw, w której znajdziesz m. in. objaśnienia oznaczeń stosowanych na opakowaniach nasion.
• Przygotuj sobie także narzędzia i sprzęt do produkcji wczesnych warzyw.

Luty w ogrodzie ozdobnym
• Jeżeli w Twoim ogrodzie rosną oczary, w tym miesiącu będziesz mógł podziwiać jak pięknie kwitną te wspaniałe krzewy. W lutym wspaniale prezentuje się także kwitnąca leszczyna 'Contorta' o bajecznie powykręcanych pędach. Pod koniec miesiąca być może również dostrzeżesz pojawiające się krokusy.
• Odwiedzając ogród w lutym bądź jednak ostrożny. Ponieważ koniec stycznia był ciepły, w rozmiękłej ziemi mogły pojawić się kiełki wiosennych kwiatów cebulowych. Uważaj zatem aby ich nie zdeptać. Wiele osób na naszym forum dyskusyjnym pytało się czy rośliny te jeszcze uda się uratować - otóż jest szansa że kiełki jedynie sczerwienieją pod wpływem mrozu, ale nie zostaną uszkodzone. Wczesnowiosenne kwiaty są naturalnie przystosowane do pogodowych niespodzianek.
• Silne promienie słońca w połączeniu z ostrymi wiatrami przy mroźnej i bezśnieżnej pogodzie, mogą dokonać szkód w naszych ogrodach. Szczególnie wśród zimozielonych krzewów i bylin. Dlatego też koniecznie sprawdź stan zimowych okryć roślin.
• Możesz posiać rośliny kiełkujące w niskich temperaturach, takie jak tojad, miłek, czy goryczka.
• W oczekiwaniu na wiosnę rozpocznij własną produkcję rozsad kwiatów. Wysiej rośliny jednoroczne o długim okresie wegetacji, takie jak lobelia, petunia, szałwia błyszcząca oraz żeniszek meksykański.
• Rośliny wysiej powierzchniowo do pojemników wypełnionych niezbyt zasobnym podłożem i przysyp cienką warstwą piasku. Następnie pojemniki umieść w oszklonej i ciepłej werandzie lub na parapetach okiennych, a następnie przykryj je szybą, co zapewni roślinom odpowiednią ilość wilgoci. Gdy nasiona zaczną kiełkować, szybę stopniowo odchylaj, aż w końcu zdejmiesz ją całkowicie.
• Nasiona takich roślin jak begonia stale kwitnąca i pelargonia, należało wysiać już w styczniu. Jeżeli jednak tego nie zrobiłeś, możesz jeszcze zdążyć o ile wysiejesz je na samym początku lutego.
• Jeżeli nasiona powyższych roślin były wysiane w styczniu, teraz pamiętaj o dalszej ich pielęgnacji. Po około 2 tygodniach od wzejścia zasil je słabym roztworem nawozu wieloskładnikowego (0,5 do 1 g na litr wody) i następnie dokarmiaj raz na tydzień. Usuwaj także rośliny z objawami chorobowymi aby nie dopuścić do rozprzestrzenienia się infekcji na całą rozsadę.
• Kolejnym ważnym zabiegiem jest pikowanie. Wykonaj je gdy siewki wytworzą po 3 lub 4 listki. Małe roślinki z niewielkimi bryłami ziemi przesadzaj do nowych pojemników, w których będą rosły w większej rozstawie. Mając lepszy dostęp światła i więcej przestrzeni, będą bujnie się rozrastać.
• Podczas bezmroźnych dni możesz wykonać cięcie drzew i krzewów ozdobnych. Wykonaj cięcie odmładzająco-formujące krzewów i drzew kwitnących latem i jesienią. Nie wolno natomiast przycinać gatunków kwitnących wiosną, które tworzą pąki kwiatowe latem ubiegłego roku. Gdybyś je przyciął przed kwitnieniem, nie mogły by zakwitnąć tego roku.
• Do końca lutego dokonaj odmładzającego przycięcia żywopłotów, szczególnie, jeśli stały się zbyt wybujałe.
• Jeżeli w ogrodowym stawku zimują ryby, pamiętaj aby tafla wody nie zamarzała. Jeżeli pojawiła się tafla lodu, należy wyrąbać przerębel, w zapobieganiu zamarzaniu tafli wody może pomóc styropianowy przerębel.
• Jeżeli rośliny wodne zimują w pojemnikach umieszczonych w pomieszczeniach zabezpieczonych przed mrozem, pamiętaj aby uzupełniać im wodę i sprawdzać czy rośliny nie gniją. Egzemplarze z objawami chorób niestety trzeba wyrzucić.

Kwiaty doniczkowe w lutym
• Rośliny doniczkowe podlewaj tak samo jak w styczniu. Pod koniec lutego możesz zacząć podlewać nieco obficiej.
• W doniczkach z roślinami, które wymagają wysokiej wilgotności podłoża także zimą rozwija się kremowy lub biały kożuch grzybni. Nie wygląda to zbyt efektownie i lepiej aby jak najszybciej znikło. Jednak oprócz pogorszenia estetyki rosnąca grzybnia wpływa na ograniczenie wyparowywania wody, co może spowodować gnicie korzeni i osłabienie pobierania składników odżywczych z gleby. W skrajnych przypadkach strzępki grzybni przerastające podłoże mogą doprowadzić do zamierania rośliny. Chociaż można je zwalczać chemicznie (np. podlanie roztworem środka Topsin M 70 WP) to jednak dużo łatwiej i zdrowiej jest po prostu ograniczyć podlewanie i po około 2 tygodniach pożegnać się z nimi na dobre.
• Mieszkanie wietrz częściej, a rośliny stojące na oknach południowych chroń w dni słoneczne przed zbytnim nagrzaniem, aby nie były narażone na duże wahania temperatury między dniem i nocą.
• Więcej uwagi należy poświęcić domowej hodowli kaktusów. Powinny one nadal stać w miejscu jasnym i chłodnym, jednak należy już zacząć delikatnie je podlewać. Obserwuj czy nie pojawiły się oznaki występowania chorób lub szkodników rośłin doniczkowych.
• W lutym, pod koniec okresu spoczynku, warto też przyciąć starsze egzemplarze roślin zimujących w chłodnych pomieszczeniach, takich jak fuksja, bugenwilla czy oleander pospolity. Uszkodzone i suche pędy tych roślin wytnij, a zdrowe, jeżeli są przerośnięte, możesz skrócić nawet o połowę ich długości (standardowo skracamy o 3 lub 4 oczka). Po przycięciu, pod koniec lutego, można je już przenieść je do cieplejszego, jasnego pomieszczenia i rozpocząć ich nawożenie. Dzięki tym zabiegom rośliny będą miały nie tylko ładniejszy, zwarty pokrój ale też obficiej zakwitną.
• Już teraz w Twoim mieszkaniu może zagościć wiosna, jeżeli przyniesiesz pędzone w doniczkach kwiaty cebulowe. Aby wyglądały pięknie, najpierw przenieś je do pomieszczenia przejściowego o niższej temperaturze, a dopiero potem na właściwe, dobrze oświetlone miejsce w mieszkaniu.
• Przygotowując się do nadejścia wiosny nie można zapomnieć o jakości nasion przeznaczonych do siewu. Na parapecie okiennym przeprowadź co roku test żywotności przechowywanych nasion, polegający na wysiewie kilkudziesięciu nasion na ciągle wilgotną bibułę. Po okresie przewidzianym dla skiełkowania większości nasion danego gatunku, oblicza się procentową żywotność sprawdzanej partii materiału siewnego.

Trawnik w lutym
• Rozbijamy skorupę śnieżną, która tworzy się, gdy nocą zamarza nadtopiony w dzień śnieg. Zapobiegniesz w ten sposób powstawaniu pleśni śniegowej, która może zniszczyć trawnik.
• Pod koniec lutego możesz wysiać na trawniku nawóz. Nawet jeżeli jeszcze nie stopniał śnieg. Dzięki temu zabiegowi, gdy tylko się ociepli, trawa zacznie ładnie rosnąć.

Ratujmy pszczoły!
- apelują naukowcy. Wyliczają, że gdy zabraknie zapylaczy, zginą miliony ludzi

Wszyscy wiemy, że pszczoły miodne pomagają nam w ogrodach i potrzebują pomocy, aby przetrwać, ale często zapominamy o pszczołach samotnicach.   
Wiele uwagi poświęca się losowi pszczoły miodnej i jej włochatych, grubszych kuzynów – trzmieli. Ale co z całą resztą występujących pszczół? Czy one nie potrzebują pomocy?
Pszczoły samotnice w ogrodzie
Podobnie jak pszczoły miodne i trzmiele, pszczoły samotnice zapylają drzewa i krzewy owocowe oraz rośliny ozdobne. Niektóre gatunki pełnią wręcz bardzo wyspecjalizowaną funkcję dla konkretnych roślin, np. lepiarka żeruje prawie wyłącznie na kwiatach bluszczu.
Stwierdzono, że pszczoły samotnice zapylają rośliny skuteczniej niż pszczoły miodne – badanie przeprowadzone przez Oxford Bee Company wykazało, że jedna samica murarki rudej jest w stanie zapylić tyle samo kwiatów jabłoni, co 120–160 pszczół miodnych, natomiast badacze z East Malling Research Centre udowodnili, że pszczoły samotnice zapylają kwiaty jabłoni i czarnej porzeczki skuteczniej niż inne owady.
Murarka ogrodowa (najpopularniejsza dzika pszczoła) buduje gniazda w szczelinach w drewnie i w hotelach dla pszczół. W Wielkiej Brytanii żyje około 250 gatunków pszczół, w tym 25 gatunków trzmieli i jeden gatunek pszczoły miodnej. Pozostałe, czyli znakomita większość brytyjskich pszczół, to pszczoły samotnice.
W przeciwieństwie do trzmieli i pszczół miodnych pszczoły samotnice nie należą do owadów społecznych. Żyją w odmienny sposób: nie tworzą kolonii i nie mają królowych, robotnic ani trutni.
Samiec zapładnia samicę i umiera, zaś ona szuka miejsca na złożenie jaj, które zawsze składa do pojedynczych komórek, a nie do wspólnego „gniazda”, chociaż niektóre gatunki składają jaja w zbiorowiskach przypominających kolonie. Po złożeniu jaj samica umiera, a jej larwy żerują i rosną samodzielnie.
Niektóre pszczoły samotnice "gnieżdżą się" w otworach w ziemi, piaszczystych trawnikach lub starych murach, a inne wykorzystują do tego puste łodygi martwych roślin, np. słoneczników lub szczeci, albo otwory wydrążone przez chrząszcze w zmurszałym drewnie. Kilka gatunków tworzy gniazda w pustych skorupach ślimaków. Niektóre zaczynają latać wiosną, inne latem, a nawet jesienią.

Ulokuj hotel dla pszczół wśród roślin bogatych w pyłek,
aby przyciągnąć do niego potencjalnych mieszkańców.

* * *

Działkowców zainteresowanych tym tematem prosimy o kontakt z Panem Edwardem Zelkiem (działka nr 14) gdzie można zobaczyć hotel dla pszczół oraz dowiedzieć się jak go wykonać.

Dobre sąsiedztwo roślin i warzyw
Dobre sąsiedztwo roślin i warzyw ma bardzo pozytywny wpływ na ich wzrost i uprawę. Obecnie bardzo modne jest ekologiczne ogrodnictwo, w którym dobór odpowiedniego sąsiedztwa roślin jest szczególnie istotny. Warto dowiedzieć się więcej o tym, które rośliny oddziałują na siebie pozytywnie, a które przeszkadzają sobie. Wszystko to ma ogromne znaczenie jeżeli chce się mieć piękny i zdrowy ogród.

Dlaczego dobre sąsiedztwo roślin jest tak ważne
Rośliny i warzywa powinny być tak sadzone aby wzajemnie się nie ograniczały. Niedopuszczalne jest konkurowanie o wodę, słońce czy składniki mineralne między roślinami, ponieważ wtedy wiadomo jest, że rośliny prędzej czy później zmarnują się albo nie będą tak atrakcyjne jak powinny. Dlatego też należy tak planować nasadzenia aby każda roślina miała wystarczająco dużo miejsca dla siebie, zarówno w części nadziemnej jak i podziemnej. Warto jest tak dobierać rośliny aby wzajemnie sobie pomagały we wzroście, np. zwiększały odporność na różne choroby lub odstraszały potencjalne szkodniki. Wówczas możemy mówić, iż w ogrodzie występuje dobre sąsiedztwo roślin.
Zwracanie uwagi na odpowiednio dobre sąsiedztwo roślin i warzyw jest szczególnie ważne w ogrodach ekologicznych, gdzie nie stosuje się żadnych chemicznych środków walki z chorobami i szkodnikami roślin. Wtedy dobór dobrego sąsiedztwa roślin i warzyw jest często najważniejszą formą walki z patogenami.

Czego unikać aby zapewnić dobre sąsiedztwo roślin
O łamanie zasad dobrego sąsiedztwa roślin w ogrodzie niestety jest bardzo łatwo. Typowym przykładem złego oddziaływania roślin są sosna wejmutka i porzeczki, gdy te dwa gatunki rosną tuż obok siebie lub nawet w promieniu kilkudziesięciu metrów, niemal pewne jest, że zachorują na rdzę wejmutkowo-pożeczkową. Tak samo jest z gruszami i jałowcami, których bliskie sąsiedztwo powoduje powstanie rdzy gruszowo-jałowcowej, bardziej znanej jako rdza gruszy. Aby zapobiec tym chorobom nigdy nie należy sadzić blisko siebie tych gatunków. Niestety obecnie jest ciężko uniknąć takich niekorzystnych par roślin, gdyż coraz częściej w jednym ogrodzie znajduje się miejsce zarówno dla upraw użytkowych jak i nasadzeń ozdobnych.
Należy również unikać sąsiedztwa roślin, które posiadają różne wymagania glebowe i siedliskowe. Nigdy na jednej rabacie lub w jednej donicy nie należy sadzić roślin lubiących kwaśne podłoże. I tak np. kwasolubny różanecznik nie powinien być sadzony tuż obok roślin, które preferują obojętne lub zasadowe pH, jak wiele bylin czy innych krzewów. Zawsze należy też zwracać uwagę czy w sąsiedztwie roślin lubiących słońce, które chcemy posadzić, nie będą rosnąć duże drzewa i krzewy, rzucające cień na rabaty z mniejszymi krzewami i bylinami. Z pewnością przyhamuje to ich wzrost. Sąsiedztwo wyższych drzew rzucających cień będzie natomiast korzystne dla bylin i krzewów cieniolubnych.

Przykłady na dobre sąsiedztwo warzyw
Jeżeli chcemy się cieszyć wysokimi plonami warzyw warto również zainteresować się najlepszym sąsiedztwem na grządkach z warzywami. Przeprowadzono dużo różnych doświadczeń, które jasno wskazują, że sadzenie niektórych gatunków warzyw obok siebie zwiększa ich plon, lub zapobiega występowaniu różnych chorób.
Dobre efekty daje też łączenie uprawy warzyw z uprawą niektórych przypraw lub roślin ozdobnych. Przykładami na takie dobre sąsiedztwo warzyw z roślinami ozdobnymi są aksamitki oraz nagietki - posadzone w pobliżu grządek warzywnych ochronią warzywa przed nicieniami korzeniowymi. Z kolei nasturcje odstraszają od warzyw szkodniki takie jak bielinki i mszyce, ułatwiają też zwalczanie ślimaków.
Przykładem na dobre sąsiedztwo warzyw jest obsadzanie grządek z ogórkami bazylią, co znacznie zmniejsza występowanie mączniaka rzekomego. Zapach cebuli odstrasza szkodniki korzeni marchwi. Cebula również dobrze się czuje rosnąc z porami i marchwią. Dynia preferuje sąsiedztwo fasoli, nasturcji czy kukurydzy. Groch można wysiewać obok wszystkich warzyw z wyjątkiem tych z rodziny cebulowych. Przy pomidorach nie sadzimy ogórków i ziemniaków, za to warto jest posadzić bazylię. Szpinak dobrze rośnie przy rzodkiewce. Ziemniaki nie lubią marchwi, grochu, pomidorów, selerów i słoneczników. Natomiast plon ziemniaków zwiększa sąsiedztwo uprawy kukurydzy, kapusty, szpinaku, bobu czy fasoli. Koper ogrodowy najlepiej rośnie sadzony rzutowo w różnych miejscach w ogrodzie, w małych kępach. Dzięki temu o wiele mniej choruje niż gdy jest sadzony na jednej dużej grządce.




Trawnik po suszy. Jak uratować przesuszony trawnik?

Gorące i suche lato dało się we znaki nie tylko ogrodowym kwiatom, drzewom i krzewom ale także, a może przede wszystkim, trawnikom! Trawnik po suszy może zżółknąć całkowicie lub też miejscowo, ukażą się suche i żółte placki na trawniku. Taki widok po urlopowej nieobecności właściciela ogrodu na pewno nikogo nie ucieszy. Zatem jak uratować przesuszony trawnik i szybko przywrócić go do dobrej formy? Poznaj najlepszy sposób na trawnik po suszy!
Pożółkłe trawniki z placami zeschniętej, czasem niemal całkowicie martwej trawy, to popularny widok szczególnie pod koniec sierpnia, gdy lato było suche i upalne. Tak wyglądający trawnik po suszy nie cieszy żadnego właściciela ogrodu i od razu pojawia się pytanie: jak uratować przesuszony trawnik?
Być może pierwsza myśl, jaka nam się nasunie, to obficie podlać trawnik i zastosować nawożenie. Niestety... tak postępując popełnimy straszny błąd i zniszczymy trawnik do końca!
Dlaczego? Przede wszystkim, zanim zaczniemy podlewać trawnik, suchą jeszcze trawę trzeba nisko skosić i wygrabić, aby usunąć przeschnięte źdźbła i warstwę filcu. Taka warstwa suchych źdźbeł trawy będzie utrudniać przenikanie wody wgłąb ziemi, do korzeni traw, a potem zacznie gnić, powodując rozwój chorób grzybowych.
Zapamiętaj! Przesuszonego trawnika w czasie upałów nie wolno nawozić. Zastosowane w takim momencie nawozy azotowe nie przyspieszą wzrostów traw, a jedynie pogorszą stan suchego trawnika, narażając go na dodatkowe poparzenia.
Pragnąc jak najszybciej zregenerować trawnik po suszy, trzeba przede wszystkim dobrać sposób postępowania w zależności od obecnego stanu, w jakim znajduje się trawnik.
Jeżeli trawnik po suszy jest cały pożółkły i przeschnięty, to należy go krótko skosić i silnie wygrabić aby usunąć martwe źdźbła i utworzoną przez nie warstwę filcu. Dla jeszcze dokładniejszego usunięcia filcu, a także umożliwienia docierania powietrza i wody wgłąb ziemi, warto wykonać też wertykulację trawnika. Następnie trawnik regularnie nawadniamy. Podlewamy obficie aby woda wsiąkała w głębsze warstwy ziemi. Częste ale delikatne podlewanie trawnika nic nie da. Lepiej podlewać rzadziej, np. raz na kilka dni, ale za to bardzo obficie.
Po takich zabiegach wzrost trawy po suszy rozpocznie się w przeciągu 3-4 tygodni. Gdy trawnik znów się zazieleni, co zazwyczaj będzie mieć miejsce we wrześniu, można podać nawozy jesienne do trawy.
Pamiętajmy też, że taki osłabiony trawnik z czasem mogą zdominować chwasty. Dlatego już od początku wiosny należy rozpocząć regularne usuwanie chwastów na trawniku.
Jeżeli natomiast trawa nie odbije, może okazać się konieczne usunięcie obecnej darni i zakładanie trawnika od nowa. W tym celu uschnięty trawnik po suszy przekopujemy na głębokość co najmniej szpadla i pozostawiamy ziemię odwróconą. Korzystny okres na zakładanie nowego trawnika przypada od drugiej połowy sierpnia do końca września (później już nie, bo trawy nie zakorzenią się przed zimą). Najlepiej jednak pozostawić przekopany trawnik na zimę w tak zwanej "ostrej skibie" i za nowy wysiew, po oczyszczeniu gleby z chwastów i wyrównaniu powierzchni, zabrać się na wiosnę.
Czasem może się zdarzyć, że przesuszeniu nie uległ cały trawnik, a jedynie jego fragmenty. Wówczas również trawnik grabimy i usuwamy tzw. filc, a potem nawadniamy. Jeżeli pojawi się konieczność dosiewki w miejscach pożółkłych, najlepiej użyć takiej samej mieszanki nasion traw, z jakiej wysiewaliśmy trawnik podczas jego zakładania. W przeciwnym razie w miejscach dosiewki trawa może rosnąć w innym tempie i przybierać inne zabarwienie niż na pozostałej powierzchni trawnika.
Jak na przyszłość zapobiegać zniszczeniom trawnika przez suszę? Przede wszystkim montując instalację automatycznego nawadniania ogrodu. Jeżeli nie mamy takiej możliwości, to pod nowo zakładanym trawnikiem, z ziemią warto wymieszać hydrożel, który ułatwi magazynowanie wody w glebie i zapobiegnie przesychaniu traw.
Niezależnie od tego czy zakładamy nowy trawnik, czy próbujemy zregenerować starą darń, warto też zastosować mikoryzę do trawy. Mikoryza nie działa natychmiastowo ale w długim terminie wspomaga wzrost traw i zwiększa odporność darni na suszę oraz inne niekorzystne warunki wzrostu. W przypadku trawników rosnących na ubogich i łatwo przesychających glebach, mikoryzacja powinna być wręcz obowiązkowym zabiegiem, wspomagającym wzrost darni.
Gnojówka z pokrzyw
Pokrzywę zebraną przed kwitnieniem, tniemy na mniejsze kawałki i zalewamy wodą w proporcjach 1 kg pokrzyw na 10 litrów wody. Nie napełniamy beczki po brzeg, ponieważ w czasie procesu fermentacji zawartość będzie się ‚burzyć’. Raz dziennie mieszamy zawartość, co pozwoli na dostarczenie tlenu do procesu fermentacji i przyspieszenie go. Po 10-21 dniach mamy gotowy życiodajny płyn, którym po rozcieńczeniu 1:10 podlewamy rośliny. Jeżeli daliśmy więcej pokrzyw niż zalecane powyżej, rozcieńczamy 1:20. Dla wzmocnienia delikatnych roślin używa się delikatnego roztworu.
Proces fermentacji trwa od 10-21 dni w zależności od pogody.
Ten niezwykle cenny naturalny płynny nawóz jest gotowy gdy przestanie się burzyć i nabierze ciemnego koloru.
Gnojówka w okresie fermentacji nie pachnie najlepiej, ale jeśli komuś przeszkadza wystarczy dodać waleriany czyli wyciągu z kozłka lekarskiego.
Ciemnozielone liście zawierają duże ilości żelaza, chlorofilu, potasu, witamin i wielu innych cennych minerałów, a we włoskach parzących są związki krzemu i wapnia.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego